
Odtwarzacz wideo: Nic śmiesznego
Ostatnia aktualizacja linków:45 minut temu

Zaczyna się od końca, i to końca dość bezceremonialnego. Adaś Miauczyński leży w kostnicy, a z tej osobliwej perspektywy wraca do własnego życia: nieudanego, poszarpanego, pełnego ambicji większych niż możliwości i upokorzeń mniejszych, ale za to regularnych. Jako reżyser po łódzkiej szkole filmowej chciałby zostawić po sobie coś ważnego, tylko rzeczywistość ciągle podstawia mu pod nogi rachunki, producentów, cudze łóżka, własne kompleksy i kobiety, które wymykają się z jego planów szybciej niż dobrze ustawiony kadr. Cezary Pazura prowadzi tę wersję Miauczyńskiego przez zawodowe niespełnienie, małżeńskie pretensje, randkowe katastrofy i wieczne poczucie, że gdzieś obok toczy się lepsze życie. W tle pojawiają się Beata, Maciej, filmowe środowisko i codzienność, która zamiast wielkiej kariery oferuje bohaterowi kolejne kompromitacje. Ważna jest konstrukcja wspomnień: chaotyczna, rwąca się, jakby życie po śmierci nie dawało już żadnej szansy na elegancki montaż własnej biografii. „Nic śmiesznego” układa biografię Adasia z porażek, urwanych rozmów i gorzkich wspomnień, ale nie zamienia jej w zwykły żart. Śmiech, jeśli się pojawia, ma tu krótki oddech, bo za każdym razem odbija się od samotności człowieka przekonanego, że został źle obsadzony we własnym życiu.






































































